Od wielu lat jesteśmy świadkami raczej ewolucji, niż rewolucji w świecie komputerów przenośnych

Od wielu lat jesteśmy świadkami raczej ewolucji, niż rewolucji w świecie komputerów przenośnych. Drobne zmiany designów, raczej drobne zmiany w funkcjonalnościach i przede wszystkim regularny, ale nieduży wzrost w mocy podzespołów sprawia, że co roku targi elektroniki użytkowej pełne są bliźniaczych do siebie laptopów. Lenovo ThinkPad T590 ma całkiem sporo małych zmian względem swojego poprzednika. Ale czy są to zmiany w dobrym kierunku?

Redukcja wagi

Od wielu lat jesteśmy świadkami raczej ewolucji, niż rewolucji w świecie komputerów przenośnychLenovo ThinkPad T590 jest od swojego poprzednika lżejszy o ponad 0,2 kg). Jednak efekt ten uzyskano poprzez zmiany konstrukcyjne związane z bateriami. Oznacza to, że akumulator nie może już być odłączany. Co całkowicie eliminuje możliwość łatwej wymiany baterii. Jest to rozwiązanie niestandardowe dla chińskiego producenta, stąd też sporo kontrowersji wywołała ta konkretna decyzja. Jednak jak na laptopa o przekątnej 15,6 cala, uzyskano całkiem przyzwoity wynik wagowy, na poziomie – 1,75 kg.

Parametry

Laptop dostępny będzie z trzema różnymi matrycami, 15,6″: Full HD IPS 250 cd/m² (również w wersji dotykowej) oraz UHD IPS 500 cd/m². Opcja druga, będzie jednak wyraźnie mocniej konsumować energię. Maksymalnie, komputer może być wyposażony w 48 GB pamięci operacyjnej. Lenovo ThinkPad T590 definitywnie kończy z możliwością instalacji dysku 2,5″. Jedyną opcją dla pamięci masowej, będzie dysk M.2 SSD. Dostępny CPU to wyłącznie procesory Intel Whiskey Lake (i3, i5 i i7). Czyli w tym momencie rynkowy standard.

Dobrą nowiną dla bardziej wymagających użytkowników, jest możliwość zastosowania dedykowanej karty graficznej, a konkretnie GeForce MX250 (https://www.notebookcheck.net/NVIDIA-GeForce-MX250-Graphics-Card.382341.0.html). Nie jest to może bestia pod względem wydajności, ale jest to przyzwoite GPU o dobrym stosunku poboru mocy do wydajności. Dodatkowo, nie ma on problemów z przegrzewaniem ani hotspotami.

 

Obraz z psref.lenovo.com
awatar autora
Mateusz Tomaszewski Redaktor
Trudno mi wskazać moment, w którym zrozumiałem, że mobilne gadżety staną się moją największą pasją. Od dzieciństwa fascynowały mnie nawet najprostsze palmtopy – sama myśl, że można włożyć komputer do kieszeni, wydawała mi się czymś absolutnie magicznym. Z biegiem lat przekonałem się, że w tej dziedzinie granice wciąż się przesuwają, a ja nigdy nie przestaję być zaskakiwany nowymi możliwościami sprzętu.